Tłumaczył się, że przyjechał przyciemnić szyby w aucie

Ursynowscy wywiadowcy zatrzymali mężczyznę podejrzanego o posiadania marihuany oraz amfetaminy. Mężczyzna stojący obok swojego samochodu w bocznej, zaciemnionej uliczce zaskoczony widokiem mundurowych, o wpół do pierwszej w nocy tłumaczył, że przyjechał przyciemnić szyby w samochodzie. Policjanci sprawdzili nieco absurdalne alibi zaniepokojonego mężczyzny i znaleźli przy nim amfetaminę i marihuanę. Tego już nie umiał wytłumaczyć. Trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.




Trzydzieści minut po północy policjanci patrolowali rejon ulicy Zatorze na warszawskim Ursynowie. Z daleka w ciemności zauważyli sylwetkę człowieka stojącego przy samochodzie. Postanowili sprawdzić jego obecność w tym miejscu o tak późnej porze. Mężczyzna zaniepokoił się widokiem mundurowych i początkowo nie umiał wytłumaczyć, co tam robi, aż wreszcie wpadł na pomysł, że przyjechał do jednego z zakładów przyciemnić szyby.




Konieczność skorzystania z tego typu usługi nie bardzo pasowała do miejsca i pory. Wobec powyższego policjanci zapytali 39-latka, czy posiada on zabronione substancje lub przedmioty pochodzące z przestępstwa. Mężczyzn zaprzeczył. Nie był jednak przekonujący. Policjanci przeprowadzili kontrole jego odzieży i w kieszeni kurtki znaleźli foliowe woreczki ze strunowym zapięciem, a w nich amfetaminę i marihuanę. Tego mężczyzna już nie tłumaczył. Trafił do policyjnej celi, a stamtąd przed biurko śledczego, który postawił mu zarzuty popełnienia przestępstwa zagrożonego karą do 3 lat więzienia.

podkom. Robert Koniuszy/ea



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *