Białorusin słono zapłacił za przemyt migrantów

Dwóch obywateli Egiptu, którzy zamierzali nielegalnie dostać się do Niemiec zatrzymali funkcjonariusze z komendy Nadodrzańskiego Oddziału SG. W przestępczym procederze pomagał im zatrzymany wraz z nimi Białorusin.




Tuż przed świątecznym weekendem, w piątek 29 marca funkcjonariusze z komendy Nadodrzańskiego Oddziału SG prowadząc czynności służbowe w powiecie krośnieńskim, na drodze prowadzącej do granicy z Niemcami zatrzymali do kontroli drogowej osobowego mercedesa, którym kierował 36-letni Białorusin. Jak się okazało, kierowca próbował przemycić do Niemiec dwóch nielegalnych migrantów pochodzących z Egiptu. Egipcjanie nie posiadali żadnych dokumentów potwierdzających legalność ich pobytu w Polsce. Z oświadczeń cudzoziemców wynikało, że aby znaleźć się w Polsce nielegalnie przekroczyli białorusko-polską granicę. Cudzoziemców zatrzymano za przekroczenie wbrew przepisom granicy z Białorusi do Polski oraz usiłowanie przekroczenia bez wymaganych dokumentów polsko-niemieckiej granicy.


Usłyszeli zarzuty, przyznali się do zarzucanych im czynów i dobrowolnie poddali karze 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata próby.  Ponadto cudzoziemcom wydano decyzje zobowiązujące ich do powrotu do kraju, w którym mają prawo pobytu.

Natomiast kierowca pojazdu został zatrzymany za udzielenie pomocy nielegalnym migrantom w usiłowaniu przekroczenia wbrew przepisom granicy państwowej z Polski do Niemiec. Białorusin przyznał się do zarzucanych mu czynów i dobrowolnie poddał karze 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Dodatkowo cudzoziemcowi orzeczono karę grzywny w wysokości 6 tys. złotych oraz przepadek samochodu, jako dowodu przestępstwa. Niezależnie od tego, 36-latek otrzymał decyzję o zobowiązaniu do powrotu, podlegającą natychmiastowemu wykonaniu. W decyzji orzeczono także o pięcioletnim zakazie wjazdu do strefy Schengen. W konsekwencji mężczyzna został eskortowany przez funkcjonariuszy SG do przejścia granicznego na polsko-białoruskiej granicy i wydalony z Polski.




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *